Archiwum 07 listopada 2004


lis 07 2004 ---Pokrecony Dzionek...
Komentarze: 0

Nio a wienc tak to sie zaczelo... (ten pokrecony dzionek...) Wstalam rano bardzio wczesnie... zadzwonilam do miski zeby zapytac sie o dzisiejszy plan... ale nikt nie odebral.. :-/ mysle sobie pewnie spi... nio to wchodze na neta a tu moj kumpel (stary kumpel kurde tak jak brachol...) dzwoni do mnie a poklucilismy sie przed wakacjami i nie gadalismy wogule a tu nagle telefon (nio an encie klikalismy) ale zajebiscie tak jakby nigdy nic... wszystko wrucilo do normy pomiedzy nami i na maxa sie ciesze... nio to siedzielismy na tele chyba z godzine i pol gawedzilismy o pierdola tak jak zawsze... (aj luf ju man!!!!!!!! na maxa) nio a potem poszlam siobie pod szowerek... Moniska zadzwonila w miedzy czasie... nio i do niej ruszylam... zaszlam to byla gdzies 2... zrobilam jej wloski... (na totalny bladzik!!!) nio o 4 patrzymy na wynik a tu lipa.... zlapaly tylko odrosty a reszta ciemna... wyglada jak lipa na maxa... :-/ a wienc jutro idziemy i nastepna farbe kupujemy ale teraz z bliczem.. (wiem wlosy zrujnuje nio ale cuz... bedzie git... aj hope!!!) potem o 4:30 z tatusiem pojechalam na g/p po ludzi nio i zajechalismy do tatusia robotki odwiesc ludkow... potym na zakupki do costco!!!! ale kurde nakupowalam... ja praktycznie nic bo 2 tygodnie temu bylismy w costco a wienc tatus sobie kupil tam kawe... itd... nio ale kupilam presencik dla Moniczki na urodzinki a wienc ejstem happi... wiem wiem dziko tak ze z costco ale jest cute!!!!!!!!!! mam nadzieje ze jej sie bedzie podobal!!! nio to tak jedziemy sobie i tatus zapomnila ze po tasmy chcialam wpasc do randomu i meic taka nocke jaka czesto mielismy rodzinkowa!!! nioi  jedziemy pot asmy a tu nagle Adas stoi i filmy chce wyporzyczyc ja takie galy lol... nio trudno con ie odwrucilam sie... a Adam do kumpla ejj patrz sie na nia... a tu nagle Piotrek sie odwraca i patrzy na mnie z usmieszkiem (takim dzikim...) nio a ja palec na usta zeby nic nie mowili bo moj tata jest nio i tak sie skonczylo... dziki jest ten dzien... a wlasnie secundke temu moja matulka weszla do pokoju i mowi "cio robisz zabko?? list milosny piszesz??" jezus ona nic nie rozumie ale z rodzicami nie zaczne ejszcze gadki... a wienc tak mina ten moj pokrecony dzionek... nio i co na to myslicie?? zostawiam was dzisiejszej nocy z mysleniem nad tym ze niekture dni sa wlasnie takie pokrecone... pomysl nad dniem takim pokreconym ktury tobie sie kieyds przydazyl... nic w nim nie mialo sensu.... lecz jakos sie razem lepilo.... pozdroffka i caluski gorace przesylam z calego serca... <3

xx_go$iak_xx : :