gru 14 2004

---fillin u guys in...


Komentarze: 1

nio a wienc moze zaczne od tego jak z moja matulka... troche lepiej... do elkarza nie musze z nia jechac do nastpenego roku a wienc jest wszystko git... tlykot eraz ona nie moze rpacowac... nic nie robi w domu tylko ja musze sprzatac... robic pranie itd... czuje sie jak bym byla ich nie wolnica... wkurwilam sie w sobote i tak ajkby "ucieklam" od nich... wyszlam z samochodu na g/p i nie wrucilam... szukali mnie 3 godziny.. wrucilam po 6... i tka to byl ranek a moglam troche wiencej nabroidz tylko ze moj kumpel nio pracowal... to nic nie wyszlo... mam problemy sercowe... i to wielkie... nie takie az ze o kocham chlopaka... ale troche ejst tam problemow... nie wiem ak i co teraz zrobic... zupelnie ejstem pomieszana ze wszystkim... z uczuciami i wogule... eehhh i tak wiemz e do nowego roku bede sama.. zawsze bylam i ebde sama w swieta... :'(... nio to mzoe na ta wpiske tyle... dopisze cos jak sie dowiem co wyjdzie pomiedzy ta moja zecza sercowa... (chodzi o dwoj chlopakow kturzy sa dobrymi kumplami.. :-/...)

<l3

xx_go$iak_xx : :
Ais
14 grudnia 2004, 15:53
nie martw się, jakoś będzie! \"Czasem potrzeba odrobiny szaleństwa, by postawić kolejny krok. Ani na wojnie ani w miłości nie sposób wszystko przewidzieć.\"

Dodaj komentarz